właściwie początek mojej przygody z szyciem zaczął się od uszycia pierwszej poduszki i spodobało mi się :) potem zaczęły się kwiatki, wianki..
moja pierwsza poduszka i wianek :)
Nie idealne, al własne :)
potem spróbowałam swoich sił i uszyłam tildę. To było nie lada wyzwanie, dla kogoś kto nie miał pojęcia o szyciu, czyli dla mnie hihihi, ale dałam radę :) dla chcącego nic trudnego. Zachęcam wszystkich którzy się wahają do spróbowania :)
Pierwsza tilda
Następnie nadszedł czas gdy dowiedziałam się, że będę miała córeczkę i zwariowałam ;) tak zaczęło się urządzanie pokoju dzieciaczków, szycie lalek, królików, tild..
Żeby nie było, że synek poszkodowany jemu, jako małemu marynarzowi też poszyłam poduszki, narzutę, girlandy itp.
i króliczek dla Natusia, pierwszy, więc...
I pierwszy króliczek Lenki, a mój drugi ;)
Gdyby ktoś chciał uszyć takiego króliczka czy zajączka, różnie go nazywam ;) załączam wykroje.
i jeszcze sedruszka, jako zabezpieczenie przed Lenką hihi, bo jednym z ulubionych zajęć mojej córci było otwieranie szuflad i wyrzucanie wszystkich ułożonych przeze mnie ubrań ;) teraz bawi się serduszkami ;)
resztę moich wypocin wrzucę w następnym poście, bo córunia wzywa ;)