Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżniczka na ziarnku grochu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą księżniczka na ziarnku grochu. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 lutego 2014

moja dalsza przygoda;) tildy i lale ;)

w między czasie powstał renifrek, który pojechał na licytację dla Elizy Banickiej:


myszki, które miały być misiami, ale źle stworzyłam wykrój, (teraz już wiem w czym rzecz) , one powędrowały na licytację WOŚP, nie zdążyłam zrobić im niestety zdjęcia, zostało tylko jedno






Moja Lenusia dorobiła się pościeli :) 




Nałogiem szycia lal i tild zaraziłam się od Foggi, ona tworzy przepiękne rzeczy :) i ja nie mogłam się oprzeć i córeczce na pierwsze urodziny sprezentowałam księżniczkę która wyszła z pod jej ręki:)


Piękna i bardzo starannie wykonana, mogę wszystkim polecić ;)
Podziwiając tą śliczną tildę wzbierała we mnie chęć, żeby spróbować uszyć podobną... no i spróbowałam ;) wiem, że daleko mi do Foggi, ale możliwość tworzenia daje mi wiele radości, myślę też sobie, że praktyka czyni mistrza i może kiedyś, będę w stanie uszyć coś co będę mogła postawić obok jej prac. 

a tak prezentuje moje anielice: 


i tilda stworzona dla koleżanki :)



i tak od Foggi trafiłam na lale Tatiany Conne . Oh i ah. zakochałam się w każdej uszytej przez nią lali, tudzież zajączku, myszce, owieczce, koniku itp.. Z pod jej ręki wychodzą cudowne rzeczy i tylko takie, z dbałością o każdy szczegół. i tak uszyłam swoją pierwszą lalę ;) Tatiana zawsze będzie moim niedoścignionym wzorem. 

pierwsza:



i druga:





i trzecia ;) jak zacznę szyć lalę, nie mogę spać w nocy i muszę ją skończyć ;) 





Dla tych co chcieli by uszyć lalę załączam wykrój na lalkę i kurteczkę z kapturem, niestety tutoriala znaleść nie mogę, najprawdopodobniej po wydrukowaniu nie zapisałam adresu ;( w razie pytań jakichkolwiek piszcie, chętnie pomogę ;) lala z wykroju ma wielkość ok 40 cm





początek mojej przygody z szyciem ;)

właściwie początek mojej przygody z szyciem zaczął się od uszycia pierwszej poduszki i spodobało mi się :) potem zaczęły się kwiatki, wianki..

moja pierwsza poduszka i wianek :) 
 

Nie idealne, al własne :)

potem spróbowałam swoich sił i uszyłam tildę. To było nie lada wyzwanie, dla kogoś kto nie miał pojęcia o szyciu, czyli dla mnie hihihi, ale dałam radę :) dla chcącego nic trudnego. Zachęcam wszystkich którzy się wahają do spróbowania :)

Pierwsza tilda



Następnie nadszedł czas gdy dowiedziałam się, że będę miała córeczkę i zwariowałam ;) tak zaczęło się urządzanie pokoju dzieciaczków, szycie lalek, królików, tild..





Żeby nie było, że synek poszkodowany jemu, jako małemu marynarzowi też poszyłam poduszki, narzutę, girlandy itp.




 i króliczek dla Natusia, pierwszy, więc...



I pierwszy króliczek Lenki, a mój drugi ;)



Gdyby ktoś chciał uszyć takiego króliczka czy zajączka, różnie go nazywam ;) załączam wykroje.






i jeszcze sedruszka, jako zabezpieczenie przed Lenką hihi, bo jednym z ulubionych zajęć mojej córci było otwieranie szuflad i wyrzucanie wszystkich ułożonych przeze mnie ubrań ;) teraz bawi się serduszkami ;) 




resztę moich wypocin wrzucę w następnym poście, bo córunia wzywa ;)